Takiej dwójce trudno się oprzeć. I nie mam tu wcale na myśli skojarzeń z kobiecymi atrybutami. Otóż ulegliśmy urokowi dwóch modeli Alpine, które na pierwszy rzut oka zbytnio nie różnią się między sobą. Ale tylko na pierwszy rzut oka. Wystarczy instrukcja obsługi i katalog, aby przekonać się, że to, co pozornie jest niemal identyczne wcale takie nie jest.